Prowadzenie działalności zakazanej w stanie epidemiiZakaz prowadzenia działalności w stanie epidemii COVID-19

Jednym z najbardziej dotkliwych obostrzeń, które obowiązują w stanie epidemii COVID-19, jest niewątpliwie zakaz prowadzenia niektórych rodzajów działalności. Przedsiębiorcy dotknięci takim zakazem pozbawieni są możliwości uzyskiwania dochodów, a jednocześnie wcale nie zwalnia ich to z konieczności ponoszenia wydatków. Muszą oni bowiem nadal pokrywać koszty stałe, takie jak wynagrodzenia pracowników czy czynsz najmu lokalu. Z tego powodu zakaz oznacza często dla przedsiębiorców nie tylko utratę źródła utrzymania, ale wręcz źródło strat. Z tego względu łatwo zrozumieć, dlaczego niektórzy decydują się na prowadzenie działalności wbrew zakazowi. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony takiemu właśnie przypadkowi. Dowiesz się z niego, jak złamanie zakazu wynikającego z rządowego rozporządzenia zostało w praktyce ocenione przez Sąd Rejonowy w Sopocie.

Wniosek o ukaranie

W grudniu 2020 r. do Sądu Rejonowego w Sopocie trafił wniosek o ukaranie menadżerki jednego z sopockich klubów. Została ona obwiniona o to, że w dniu 8 listopada 2020 r. wbrew zakazowi dopuściła do prowadzenia dyskoteki pomimo wystąpienia stanu epidemii na terytorium Polski. Policja zakwalifikowała ten czyn jako wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten brzmi tak:

Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Przepisem porządkowym, przeciwko któremu miała rzekomo wykroczyć menadżerka, był przepis rządowego rozporządzenia. Przewidywał on zakaz prowadzenia działalności polegającej na prowadzeniu dyskotek i klubów nocnych.

Co postanowił Sąd Rejonowy w Sopocie?

Sąd Rejonowy w Sopocie nie tylko nie skazał obwinionej menadżerki, ale postanowił w ogóle odstąpić od wszczęcia postępowania. Sąd uznał bowiem, że czyn nie wypełnia znamion wykroczenia. Co doprowadziło do takiego wniosku? Po pierwsze, sąd przyjął, że prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na prowadzeniu dyskoteki nie jest „zachowaniem się” w rozumieniu art. 54 Kodeksu wykroczeń. Działanie obwinionej nie mogło zatem wyczerpać znamion omawianego wykroczenia. Po drugie, sąd zauważył również, że rozporządzenie Rady Ministrów ograniczało w istotnym stopniu elementarne prawa i wolności. Zakaz prowadzenia dyskotek jest wszak bez wątpienia ograniczeniem wolności działalności gospodarczej. Takie ograniczenie jest zaś dopuszczalne tylko w drodze ustawy, co jednoznacznie wynika z art. 22 Konstytucji. W konsekwencji sopocki sąd odmówił zastosowania przepisu rządowego rozporządzenia, uznając go za niekonstytucyjny. Naruszenie zakazu wynikającego z niekonstytucyjnego przepisu nie mogło zostać uznane za wykroczenie.

Wnioski na przyszłość

Omówione orzeczenie nie daje niestety gwarancji, że wszystkie sądy w Polsce będą tak samo rozstrzygać podobne sprawy. Argumenty przytoczone w uzasadnieniu postanowienia Sądu Rejonowego w Sopocie pozwalają jednak wyciągnąć pewne wnioski na przyszłość. Przekonujące jest bowiem twierdzenie – nawiązujące wprost do brzmienia Konstytucji – że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy. Tymczasem obecnie zakazy prowadzenia działalności w stanie epidemii wciąż wynikają tylko z aktów prawnych o niższej randze, a więc rozporządzeń. Ustawa upoważnia wprawdzie Radę Ministrów do wydawania takich rozporządzeń (choć można mieć też wątpliwości co do prawidłowości tego upoważnienia – to jednak temat na osobny wpis), ale niezaprzeczalnym faktem jest, że ograniczenia wolności działalności gospodarczej nie wynikają wcale z ustawy. Dowodzi tego prosty eksperyment myślowy: czy zakaz prowadzenia działalności obowiązywałby nadal, gdyby rozporządzenie Rady Ministrów zostało uchylone? Odpowiedź na to pytanie jest oczywiście przecząca. Można zatem liczyć na to, że inne składy orzecznicze podzielą stanowisko sądu z Sopotu. Warto natomiast zauważyć, że w przyszłości prawdopodobnie straci na znaczeniu argumentacja dotycząca wykładni art. 54 Kodeksu wykroczeń. Wynika to z faktu, że od dnia 29 listopada 2020 r. obowiązuje nowy przepis art. 116 § 1a Kodeksu wykroczeń. Ma on następujące brzmienie:

Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.

We wnioskach o ukaranie dotyczących czynów popełnionych począwszy od dnia 29 listopada 2020 r. to właśnie ten przepis powinien być wskazywany jako przepis, pod który podpada zarzucany czyn. Nie będzie więc można już bronić się twierdzeniem, że „prowadzenie działalności gospodarczej” nie jest „zachowaniem się” w rozumieniu art. 54 Kodeksu wykroczeń.

Related Posts

Leave a Reply